Najlepsze kolaboracje sneakersowe roku 2017

Choć rok 2017 jeszcze się nie skończył, to już możemy wyodrębnić z niego kilka ciekawych kolaboracji sneakersowych.

Kilka lat temu było prawdziwe zatrzęsienie kolaboracji. Co każdy weekend ukazywało się prawie 10 modeli sneakersów będących wynikiem współpracy marki obuwniczej z artystą, sklepem czy wybitnym projektantem. Ostatecznie taka sytuacja sprawiła, że każda kolaboracja była mało wyczekiwania i nie wzbudzała takich samych emocji, jak miało to kiedyś miejsce. Marki na szczęście poszły po rozum do głowy i wzięli sobie do serca powściągliwość. W efekcie zaczęto robić mniej kolaboracji, ale ich efektami są dużo lepsze odsłony popularnych modeli butów. Dzięki temu nie każdy sklep mógł sobie pozwolić na sprzedaż każdego modelu. Świat sneakersowy nabrał dawnej świeżości. Ta tendencja utrzymuje się aż do teraz. Dzięki temu mogliśmy na tym etapie, kiedy roku 2017 jest za nami zaledwie połowa, odnaleźć kilka wartych uwagi kolaboracji, których owocem były czadowe sneakersy. Oto kilka z nich.

Kith x Adidas Copa Mundial Turf Trainer

Warto zauważyć, że sneakersem powstałym z współpracy Kith x Adidas Copa Mundial Turf nie jest wykonany z materiału Primeknit. Nie ma on także podeszwy Boost. Nie jest to popularny ostatnio model Adidas NMD ani Ultra Boost, czy coś w charakterze butów Yeezy. Zamiast tego otrzymaliśmy kicksy o sylwetce klasycznych butów do piłki nożnej. Model powstał z przeznaczeniem dla Kitha Cobrusa razem z linią akcesoriów i odzieży sportowej. Obok niego powstał podobny pakiet dedykowany Kithowi Flamingos, który prezentuje motyw tropikalny. Jednak to Mundial Turf Trainers, naprawdę wyróżniają się na tle innych butów piłkarskich. Buty te wykonane z żółtej skórzanej tkaniny, która mogła odnosić się do Cobra Kai Karate Kid. Sneakersy te osadzone zostały ponadto na dobrze nam znanej podeszwie EVA, ukrytej pod warstwą solidnej gumy. Czarne paski z wytłoczonym deseniem wężowej skóry uzupełniają boki butów i nadają im nieco kobiecego wyglądu, a małe logo „Cobra Team” i logo Kitha na języku wyjaśnia, dla kogo powstały te buty. Na boisku lub poza nim – te buty to prawdziwy ogień!

Overkill x Adidas EQT Support Future Boost

Rzadko kiedy można odnaleźć kolaborację, w której osoba projektująca buty ma z nimi osobiste powiązanie. Dla Marca Leuschnera, współwłaściciela firmy Overkill w Berlinie, nie ma nic innego, na czym mogłoby mu zależeć bardziej niż model Adidas EQT. Marc dorastając w Berlinie Wschodnim we wczesnych latach 90., jak mało kto miał okazje oglądać i obserwować starszych mężczyzn w swojej społeczności, którzy chodzili na mecze piłki nożnej oraz nosili drogie ubrania i buty Adidas. W okresie dorastania Leuschner stał się wręcz obsesyjnie związany z modelem EQT. Jego doświadczenie sprawiło, że zaczął konsultować się z marką Adidas, aby dokładnie poznać historię o tych sneakersach i jednocześnie opisać projektantom swoje niebywałe wspomnienia. Wraz ze wznowieniem modelu w 2017 roku Leuschner otrzymał szansę zaprojektowania dwóch wersji butów EQT. Jeden ukazał się bez technologii Boost, drugi zaś został w nią wyposażony. W wyniku tej współpracy model EQT Support Future Boost stał się jednym z najlepszych butów od Adidasa w tym roku. Marc pragnął nawiązać wyglądem EQT do Kreuzbergu, dzielnicy Berlina, gdzie mieści się jego sklep. Owoc tej inspiracji okazał się bardziej niezwykły niż sam Leuschner mógł sobie wyobrazić jako dziecko, a sneakersy te w oka mgnieniu rozeszły się wśród sneakerheadów.

Union x Vans Old Skool

Założony w 1989 roku sklep z odzieżą prosto z ulicy Nowego Yorku o nazwie Union od ponad 25 lat znajduje się na czele streetwearu. Sklep ten posiada asortyment dobrych marek reprezentujących miejski styl i od początku swojego istnienia posiada ogromne wpływy na wygląd i kształt tej mody. Union jest liderem w branży i posiada swoich zwolenników na całym świecie. W przeszłości Union dokonywał odważnych ruchów, takich jak ozdobienie modelu Nike Air Max 180 kolorowym konfetti. W tym roku Union zdecydował się na zabawę z dobrze znanym projektem Vansów. Współpraca zaowocowała trzema wersjami trampek, które pojawiły się w kolorze szarym, żółtym i różowym. To, co je wyróżnia, to niebanalne użycie materiałów. Kicksy te mają zamszowy element na górze palców, który jest skontrastowany z chropowatą skórą tworzącą charakterystyczny pasek na boku cholewki. Premiera tych butów sprawiła, że Vansy kupili ci, którzy nigdy ich nie nosili. Nic dziwnego – ich miejski wygląd i przepiękna paleta kolorów nadaje się idealnie do wiosenno-letnich stylizacji i podboju ulic w towarzystwie przyjaciół.

Supreme x Nike Air More Uptempo

Wydaje się, że wystarczy wrzucić logo Supreme na cokolwiek i przedmiot ten natychmiast stanie się bestsellerem. Co stanie się, gdy umieścimy logo Supreme na parze butów Nike? Prawdziwa sneakersowa apokalipsa! Hype na ten model nabrał takiego rozpędu, że marka zdecydowała, iż będzie sprzedawać go tylko w trybie online. Wszystko po chaosie, który miał miejsce w czasie poprzedniej premiery, kiedy to tłumnie oczekiwano na premierę modelu Nike Air More Uptempo. Jeśli mamy być szczerzy, to uważamy, że projekt ten został stworzony w nieco leniwy sposób – każdy logotyp AIR został po prostu zastąpiony wyrazem Supreme. To jednak wystarczyło, aby rozbudzić ogromne emocje pośród sneakerheadów. Co ciekawe, złota wersja tych butów została założona przez gracza drużyny Phoenix Suns – Derricka Jonesa Jr’a na tegorocznym konkursie NBA Slam Dunk. To nadało im odpowiedniej sławy i nieco pop-kulturowego momentu. Ale najlepszą odsłoną tej nietypowej współpracy jest jednak podstawowa, czerwono-biała para, która jest uosobieniem wyrazu Supreme.

Comme Des Garcons x Nike VaporMax

Model Nike Vapor Max mógłby być modelem roku 2017, jednak marka Nike podjęła dziwną decyzję i wypuściła owoc kolaboracji – wariację na temat Vaporów jeszcze przed ich pełnym wprowadzeniem na rynek. Sneakersy będące wynikiem współpracy z Comme Des Garcons, która straciła wizerunek Kanyego Westa, wcześniej reklamującego markę. To sprawiło, że CDG zaczęła projektować swoje produkty, tak aby trafiały do szerszego grona odbiorców i zaprezentowała swoją parę utworzoną razem z Nike podczas nowojorskiego tygodnia mody. Wersja ta nie różniła się znacząco od sylwetki Vapor Max, którą mieliśmy okazję poznać. Jedyną odmianą była rezygnacja ze sznurowadeł na rzecz smuklejszego i nieco bardziej eleganckiego wyglądu buta. Cena przekraczająca 300$ za parę sprawiła jednak, że sneakersy te nie były dla każdego. Model ten był jednak symbolem tego, że marka Nike jest gotowa podążać w nowym kierunku i podejmować ryzyko związane z produkcją niebanalnych odsłon butów sportowych. Nike zaczęła sprzedawać buty, których podeszwa składała się stuprocentowo z powietrznych poduszek i robi to w całkiem modny sposób!

VLONE x Nike Air Force 1

Model butów powstały ze współpracy VLONE i Nike Air Force 1 to fajne buty sportowe w czystym tego słowa znaczeniu. Czarna, lekko pognieciona skóra modelu Air Force 1 została okraszona pomarańczowymi akcentami i kontrastowym ściegiem. Wokół pięt odnajdziemy napis wyszyty gotycką czcionką o treści „Every Living Creaties Dies Alone”. Na pięcie tych kicksów zaś odnajdziemy charakterystyczny znak w kształcie litery „V”. Model ten wpasowałby się idealnie w złotą erę modelu Air Force 1, która miała miejsce na początku roku 2000. Sneakersy te jednak są czymś wyjątkowym. Wydane podczas tygodnia mody w Nowym Jorku, buty VLone Air Force 1 pojawiły się tylko i wyłącznie w sklepach na terenie Harlemu. Był to początek niezwykłego programu marki „Nike’s Bespoke”. Kicksy te dotarły do mas, jednak szybko stały się butem Nowego Jorku, który został wydany w nowojorskim stylu. VLone AF1 był butem stworzonym dla tak zwanego „uptownu” i nic nie jest w stanie odebrać im tego tytułu.

Just Don x Air Jordan II „Arctic Orange”

Pewne mądre przysłowie głosi: jeżeli coś nie jest zepsute – nie naprawiaj tego. Właśnie taką maksymą zdają kierować się twórcy tych niebywałych sneakersów. Don C i Jordan Brand zrobili ze swojej trzeciej współpracy nad modelem Air Jordan II kolejne genialne sneakersy. Kicksy zostały wykonane z pikowanej skóry naturalnej, przypominającej torebkę luksusowej żony. Tym razem Don C stworzył jednak buty dla całej rodziny – model był wypuszczony na rynek także w rozmiarach niemowlęcych i młodzieżowych. Choć cholewka, pomimo nieco mylącego pseudonimu buta była raczej różowa niż pomarańczowa, to i tak te buty Jordan damskie były jednymi z najbardziej solidnych Air Jordanów, jakie ujrzały światło dzienne w przeciągu pierwszych sześciu miesięcy tego roku. Don C twierdzi, że mężczyźni będą niecierpliwie czekać z wstrzymanym oddechem na dzień, w którym pojawi się w sklepach ich rozmiarówką tego modelu – to samo miało miejsce w przypadku dwóch poprzednich odsłon tej kolaboracji.

Tom Sachs x Nike Mars Yard 2.0

Od momentu premiery z 2012 r., kiedy to światu został ukazany owoc współpracy Toma Sachsa oraz modelu Nike Mars Jard, nie widzieliśmy gorszych przypadków współpracy z marką Nike. Będące wątpliwym owocem tamtej współpracy sneakersy wyglądały na powierzchni jak tenisówki Nike z lat 70. uzupełnione o podeszwę zaprojektowaną dla żołnierzy Sił Zbrojnych. Sachs jednak tłumaczył wygląd tamtych butów tym, że zostały one opracowane dla sportowców, a nie dla typowych konsumentów lubiących casualowy styl.  Buty zostały zbudowane tak, aby wspierać ciało najsilniejszych umysłów w przemyśle lotniczym. Sneakersy same w sobie były wykonane z tkaniny vectran oraz z poduszek powietrznych opatentowanych przez firmę Mars Cruises Rover, co ostatecznie doprowadziło ich do astronomicznych cen odsprzedaży (około 3000 dolarów). W tym roku marka Nike na szczęście nie zdecydowała się na drugą wersję tamtych pamiętnych sneakersów. Tym razem Sachs chciał, aby w przeciwieństwie do innych podobnych modeli z tej samej półki, ci, którzy kupili jego buty, mogli nosić je aż do śmierci. Model ten jest całkowitym przeciwieństwem sneakersów, na które panuje hype w 2017 roku, a to czyni je jedynymi w swoim rodzaju i godnymi uwagi butami.

Atmos x Nike Air Max 1

Marka Nike dała ludziom to, czego chcieli od lat. Odświeżenie owocu współpracy ze sklepem Atmos nad modelem Air Max 1 z roku 2007 to prawdziwe wydarzenie w sneakersowym świecie!  na dzień Air Max w tym roku. Fani mieli możliwość głosowania, na reprodukcję którego modelu zdecyduje się marka Nike i zapewne niewiele osób narzekało w momencie, gdy okazało się, że niemal jednomyślnym zwycięzcą były ukochane przez wielu sneakersy Air Max 1 w wydaniu Atmosa. Mające premierę dziesięć lat temu, ze swoim charakterystycznym słoniowym deseniem, biało-czarną górą oraz elementami turkusowymi były niczym święty graal obuwia sportowego. Uważa się, że sneakersy te reprezentują słonia biorącego kąpiel, jednak to, co je wyróżnia to fakt, że w moment stały się jednymi z ulubieńcow sneakerheadów, a kwoty ich odsprzedaży były niebotycznie wysokie. To, co sprawia, że współpraca ta była szczególna, to fakt, że Nike uzyskał identyczny kształt i wykorzystał te same materiały do stworzenia tego modelu ponownie. W większości przypadków bowiem obie strony kolaboracji rzadko decydują się na całkowity, stuprocentowy powrót do poprzedniej wersji butów. Nike jednak postanowił dać swoim wiernym klientom produkt, na który polują od lat, a to opłaca się marce na wielu frontach.

Kaws x Air Jordan IV

Według wielu osób, jeśli nazywasz się fanem streetwearu i nigdy nie nosiłeś butów, które stworzył KAWS, to nie zasługujesz na to, żeby móc powiedzieć co jest cool, a co nie. Albo być może masz mniej niż 15 lat. Ten artysta od dziesięcioleci jest w centrum kultury, a każdy, kto interesuje się sneakersami, od czasu narodzin kultury hype w Internecie, zna jego prace i kolaboracje z przeszłości. Minęło jednak sporo czasu, aby Jordan Brand podjęła współpracę z KAWS. Warto było jednak czekać na ten owoc! Początkowe reakcje na model KAWS x Air Jordan IV była mieszane. Było wielu, którzy uważali, że projekt jest zbyt prosty, jednak wykonanie butów pozostało na najwyższym poziomie. Wykorzystany do uszycia cholewki zamsz w szarym kolorze szybko jednak znalazł wielbicieli, a nietypowe szczegóły każdego buta podkręcały apetyt. Nie można było w modelu tym nie zauważyć charakterystycznego podpisu na pięcie „XX Air”, który był ukłonem w stronę stylu podpisu KAWSA. Atrakcyjność tych butów podbija świecąca w ciemności podeszwa z dłonią KAWSA dodaną do projektu. Buty te są najlepszym przykładem tego, że marka Jordan Brand wzięła jeden z najlepszych swoich modeli i sprawiła, że stały się jeszcze bardziej pożądane. I w czasach, gdy naprawdę łatwo można zepsuć dobry projekt, współpraca KAWSA i marki Jordan do tego nie dopuściła. Właśnie dlatego świat sneakerheadów jest im bardzo wdzięczny.

KAWS-X-AIR-JORDAN-4
źródło: www.kicksonfire.com

A czy Wy macie któryś z wyżej wymienionych modeli w swojej kolekcji? Być może to inne, tegoroczne sneakersy będące wynikiem kolaboracji zapadły Wam w pamięci? Podzielcie się spostrzeżeniami w komentarzach!