Trump a sneakersy

Czy zastanawiałeś się, jak prezydentura Donalda Trumpa wpłynie na rynek sneakersów? Najwyższa pora!

Od zwycięstwa Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich cały świat zadaje sobie każdego dnia pytania: w jaki sposób prezydentura ekscentrycznego miliardera wpłynie na losy Stanów Zjednoczonych i nasze życie codzienne. Co stanie się z ustawą o taniej opiece medycznej i czy rzeczywiście coś ulegnie zmianie? Czy mur między Stanami Zjednoczonymi a Meksykiem faktycznie powstanie? Jakie będą losy amerykańskiego Sądu Najwyższego? Aż wreszcie wszyscy sneakerheadzi zachodzą w głowę o to, czy ceny sneakersów poszybują w górę i przekroczą wszelkie dotychczasowe granice?

Ważne decyzje

Zarówno Rebulikanie jak i prezydent elekt wysunęli kilka nowych wizji dotyczących gospodarki Stanów Zjednoczonych. To, na czym chcą się skoncentrować w swojej pracy za czasów najbliższej kadencji Donalda Trumpa, to podwyższenie cen importowanych towarów z poza terenu U.S.A. W teorii ma to zachęcić obywateli do kupna produktów produkowanych na terenie swojego państwa, co ma umocnić wewnętrzną gospodarkę tego wielkiego kraju.

Produkcja zagraniczna górą

Taki krok, delikatnie mówiąc, jest ogromnym problemem dla obuwia i sneakersów. Otóż mniej niż 2 procent obuwia sprzedawanego w Ameryce (w rzeczywistości jedynie 1,6 procent w 2015 roku) jest produkowanych na terenie tego kraju. Mimo tego, że krajowa produkcja takich marek jak New Balance, Wolverine, Red Wing czy LL Bean wciąż ma się dobrze, to suma wszystkich butów podobnych marek jest nadal kroplą w morzu. Liczba sprzedanych butów, wyprodukowanych na terenie U.S.A. w 2015 roku wyniosła 39,3 mln par w 2015 roku, zaś suma wszystkich butów sprzedanych w tym samym roku to aż 2,46 mld par! Większość sneakersów sprzedawanych w U.S.A. wyprodukowanych zostało w Chinach (75 procent) i Wietnamie (13 procent).

Złe poprawki

Obecny plan podatkowy funkcjonujący w Ameryce wymaga korekt związanych z importem i eksportem towarów przez granicę. Dotychczas oraz obecnie, firmy importujące towary do U.S.A. mogą odliczyć koszty ich produkcji przed obliczeniem należnych do zapłaty podatków. Zgodnie z proponowanym planem nowego rządu, wszyscy ci importerzy, w tym wszystkie firmy importujące produkowane za granicą obuwie, nie będą więcej mogły odliczać tej kwoty, co oznacza, że będą płacić podatki na znacznie większe sumy dolarów niż aktualnie.

Nadzieja umiera ostatnia

Oczywiście to czy planowane zmiany wejdą w życie nadal nie jest pewne. Nie dość dawno Donald Trump powiedział, że jest przeciwny wspomnianym zmianom dotyczącym przewożenia towarów przez granice. Jednocześnie zaproponował podniesienie taryf na wszystkie importowane towary oraz podniesienie taryf na towary wyprodukowane w Chinach aż do 45 procent. Obecnie obuwie męskie wyprodukowane w Chinach jest opodatkowane według stawki wynoszącej od 8,5 procent aż do 67 procent, w zależności od rodzaju obuwia i materiału wykorzystanego do jego produkcji. męskich butów skórzany strój do 67 procent w szczególności low-end płócienne buty. Średnia Herman powiedział, jest 10,7 procent, znacznie wyższa niż średnio dobro konsumpcyjne, gdzie średnia taryfa wynosi 1,5 procent, za tym AAFA). Aktualnie marki obuwnicze nie wiedzą totalnie czego mogą się spodziewać. W ubiegłym miesiącu odbył się szereg rozmów z analitykami. Podczas jednej z nich prezes marki Nike, Mark Parker, wyraził to, co czuje wiele marek i liderów branży: nikt tak naprawdę nie wie, co może się zdarzyć.

Czekanie na decyzję

Nieporozumienia między Trumpem i republikańskim Kongresem stwarza dodatkową warstwę niepewności już i tak niewyraźnego obrazu amerykańskiej gospodarki, jednak większość ekspertów zgadza się, że jeśli plan zostanie wprowadzony w życie, jego krótkoterminowym wynikiem będzie niezaprzeczalny wzrost cen. Szacunki stowarzyszenia AAFA sugerują, że wzrost cen może sięgną 10 lub nawet 25 procent, w zależności od danego przedsiębiorstwa, poszczególnych modeli butów oraz szeregu innych czynników. Na całe szczęście ci producenci, którzy sprzedają swój towar bezpośrednio do klientów będą mogły nieco opanować i powstrzymać się od podniesienia cen swoich produktów, ponieważ nie sprzedają za pośrednictwem sklepów, które również muszą podnieść ceny w celu osiągnięcia zysku.

Niepewna przyszłość

Czy nowe zasady handlu pobudzą firmy do inwestycji na terenie kraju i korzystania z krajowych zasobów produkcyjnych? Jest to oczywiście możliwe, choć może wymagać wielu lat (być może nawet wielu dekad). Krótkoterminowo firmy mogą eksperymentować i używać mniej kosztownych materiałów i technik produkcyjnych. To jednak szybko przełoży się na obniżenie jakości butów i stratę wiernych klientów. To co pozostało amerykańskim firmom obuwniczym, takim jak Nike czy Air Jordan, to spekulacje. Podniesienie cen mogłoby być katastrofalne dla branży sneakersowej, jednak wiele osób ma świadomość tego, że żyjemy w bezprecedensowych czasach.

new balance
źródło: pinterest.com